piątek, 22 maja 2015

PŚ w Zakopanem 2015

Hej :) Ostatnio przybyło mi trochę autografów także niedługo Wam je pokaże. Dziś chciałabym zrobić coś innego niż notkę o autografie. Chciałabym Wam opowiedzieć o moim wyjeździe do Zakopanego na Puchar Świata. Wiem, że nie wszystkich może to interesować, ale jeżeli ktoś jest ciekawy to zapraszam do przeczytania :)
Wszystko zaczęło się się od zorganizowania przez pewną stronę konkursu. Nagrodą było wygranie wyjazdu do Zakopanego. Oczywiście chciałam wygrać, ale znając moje szczęście myślałam, że nie mam żadnych szans. Konkurs rozpoczął się 08.01.2015 a wyniki mieli podać 15.01.2015. Kiedy w czwartek (15.01) wróciłam ze szkoły, zadzwoniła do mnie mega szczęśliwa kuzynka, że się nam udało i że wygrałyśmy ten konkurs! Następnego dnia miałyśmy już wyjazd na cały weekend do Zakopanego! Nawet sobie nie wyobrażacie jaka byłam wtedy szczęśliwa! Nie wiem czy przeżyliście już kiedyś takie uczucie, że Wasze marzenie się zaraz spełni... A więc do spakowania się i nastawienia psychicznie na ten wyjazd miałam tylko kilkanaście godzin (bo był już wieczór) a do ostatniego wyjazdu na LGP w Wiśle przygotowywałam się 4 miesiące także różnica była ;)
W Zakopanem czekał na nas weekend w hotelu Belweder, bilety VIP na sobotnią drużynówkę i bilety VIP na niedzielny konkurs indywidualny. Mój sektor VIP był tak ustawiony, że każdy skoczek przechodził koło mnie. Każdy był na wyciągnięcie ręki!
Już nie będę mega szczegółowo się rozpisywać, ale kto był wtedy tam to wie... że niedziela była najpiękniejszym dniem ever! Kamil Stoch wygrał! Ależ były emocje! I hymn Polski na koniec! Aa.. i zapomniałabym! W hotelu spotkałam się z Walterem Hofferem! Nawet mam z nim zdjęcie :)
Teraz pokażę Wam kilka zdjęć z wyjazdu :)
































Mam nadzieję, że Wam się podobało.... że Was nie zanudziłam :) Już niedługo pokażę Wam nowe autografy!
Życzę wypchanych skrzynek kochani!

1 komentarz:

  1. hej! mam pytanie.
    jak kupic bilety VIP?
    w tym roku próbowałam ale nigdzie nie mogłam zamowic takich miejsc

    OdpowiedzUsuń